“Alicja w Krainie Czarów” - powieść fantasy z elementami bajki, satyry i alegorii “Alicja w Krainie Czarów” opowiada historię dziewczynki Alicji Liddell , która pewnego dnia spotyka Białego Królika w ubraniu z zegarkiem kieszonkowym w ręku. Kliknij w ikonkę poniżej. Dotarłeś do labiryntu. Nagle zjawiają się żołnierze Czerwonej Królowej! Aby pomóc Alicji musisz szybko rozwiązać test! biały dużywysoka kolorowaładny. na zapod obokw. krzesło pieniądzeławka królikksiążka. Wskaż drzwi na których są umieszczone przymiotniki. Zespół Alicji w Krainie Czarów (z angielskiego Alice in Wonderland Syndrome – AIWS) jest zaburzeniem psychosensorycznym, które wiąże się z nieprawidłowym odbieraniem, postrzeganiem i interpretacją wrażeń zmysłowych. Dotyczą one przede wszystkim percepcji własnego ciała. Schorzenie może występować u osób w każdym wieku Szalony Kapelusznik (Alicja w Krainie Czarów) Kapelusznik ( ang. Hatter ), popularnie nazywany Szalonym Kapelusznikiem (ang. Mad Hatter ), jest postacią z książki Lewisa Carrolla Alicja w Krainie Czarów. Po raz pierwszy pojawia się w siódmym rozdziale, gdzie wraz z Marcowym Zającem i Susłem przeżywają niekończący się podwieczorek Nazwa zaburzenia, na które cierpi Madeline, nawiązuje do znanej i lubianej powieści "Alicji w Krainie Czarów", napisanej w 1865 roku przez Lewisa Carrolla (właściwie Charlesa Lutwidge’a Dodgonsa). Pacjenci z tym syndromem doświadczają - tak samo jak główna bohaterka Alicja - zniekształceń obrazu własnego ciała i elementów 05-02-2023 18:00. Aktualna obsada. Kub bilet online. Rezerwacja biletów w kasie KTT: tel. (41) 361 27 46. Repertuar 9 stycznia 2023. Serdecznie zapraszamy na spektakl pt. „Alicja w Krainie Czarów”, w dniu 5 lutego 2023 r. godz. 18:00. Rezerwacja biletów w kasie KTT oraz pod numerem telefonu 41 361 27 46. uPSd. Większość z nas zna lub przynajmniej kojarzy historię o Alicji w Krainie Czarów. Książka Lewisa Carolla opowiada o dziewczynce, która podążając za królikiem, trafia do magicznego świata, gdzie kwiaty śpiewają, zwierzęta mówią, a po zjedzeniu specjalnego ciastka bohaterka rośnie lub kurczy się w ekspresowym tempie. To tylko krótki zarys tego, co dzieje się w tej opowieści. ©DisneyCo ciekawe, tytułowa Alicja posłużyła także za nazwę zaburzenia psychicznego, ponieważ ludzie cierpiący na nie doświadczają objawów bardzo podobnych do tego, co dzieje się w książce. Osoby z zespołem Alicji w Krainie Czarów (inaczej syndromem Alicji w Krainie Czarów, Alice in Wonderland Syndrome – AIWS) mogą doświadczać halucynacji oraz iluzji związanych z percepcją ciała, poczuciem czasu i prędkości. Syndrom ten najczęściej spotyka się u dzieci w wieku 5-10 lat oraz u osób dorosłych, cierpiących na migreny z aurą. Podczas rozmów z lekarzami, chorzy w różny sposób opisywali swoje objawy. Niektórzy mieli wrażenie, że ich ciało kurczy się lub powiększa. Innym wydawało się jakby części ich ciała (np. uszy, ręce, nogi) gwałtownie rosły. Taka osoba może też odczuwać zaburzenia równowagi, inaczej postrzegać tekstury czy odbierać dźwięki - podłoga może np. wydawać się gąbczasta, a kanapa jak zrobiona z kamienia, dźwięki dalekie i przytłumione lub bliskie, głośne i agresywne. Przedmioty mogą wydawać się większe lub mniejsze niż w rzeczywistości, schody i korytarze niekiedy opisywane były jako bezkresne. Chory może mieć też silne uczucie bycia śledzonym, kontrolowanym przez coś nieokreślonego. Ataki trwają zwykle od kilku do kilkunastu minut i pojawiają się niezależnie od pory dnia, jednak najczęściej obserwuje się je rano, tuż po przebudzeniu. Później wszystko wraca do norrmy. Warto tu podkreślić, że osoby dotknięte tym zaburzeniem nie tracą kontaktu z rzeczywistością, są świadome, że ataki zniekształcają ich postrzeganie. Rzadko jednak zgłaszają się do psychologa, ponieważ obawiają się zdiagnozowania choroby psychicznej. Syndrom Alicji w Krainie Czarów nie jest jednak chorobą psychiczną, a zaburzeniem. Ciekawostką jest też, że według niektórych źródeł, powieść Lewisa Carolla była wynikiem jego choroby. Pisarz cierpiał na migreny z aurą, które wiązały się z objawami, takimi jak mroczki przed oczami, błyski światła i zaburzenia ostrości w polu widzenia, a nawet chwilowe utraty wzroku. Aura migrenowa zmieniała też postrzeganie jego własnego ciała, niekiedy wpływała na poczucie czasu. Stąd być może nazwanie tego zaburzenia Syndromem Alicji w Krainie Czarów. Pierwsze przypadki zostały opisane w latach 50. XX wieku przez amerykańskiego neurologa C. Lippmana, jednak z pomysłem nazwy wyszedł psychiatra John Todd, który w 1955 roku opisał 5 przypadków chorych na migrenę i padaczkę, skarżących się na specyficzne dolegliwości poprzedzające atak i powiązał je z historią małej Alicji. © Teatr Lalek w Warszawie Źródła: [1][2][3][4][5] Małe skarby, KLASYKA KOLEKCJONALNA FLAME TREE została wybrana, aby stworzyć zachwycającą i ponadczasową domową bibliotekę. Każda oszałamiająca edycja prezentowa zawiera luksusowe wykończenie okładek, znaczniki wstążki, luksusowe wyklejki i złocone krawędzie. Pełnemu tekstowi towarzyszy Słownik terminów wiktoriańskich i literackich stworzony dla współczesnego zarówno Alicję w Krainie Czarów, jak i Po drugiej stronie lustra, ta nowa edycja łączy klasyczne opowieści, oferując pełną historię Alicji, Czerwonej Królowej, szalonego Kapelusznika i niesamowitą obsadę postaci stworzoną przez matematyka i króla nonsensownego wiersza Karola Lutwidge'a Dogsona. Ukochane postacie wirują w świecie gadających stworzeń, znikających kotów i szalonych osobliwości, opowiedzianych z szybką oszczędnością przez pisarza, którego wpływ na współczesną fantazję jest często pomijany. Wiele filmowanych (w tym nagrodzonej przez Tima Burtona Alicji w Krainie Czarów), animowanych i ponownie publikowanych dzieł Dodgsona to szalenie zabawna przejażdżka dla dzieci, ale pełna symboli i satyry także dla dorosłego tytuły oraz szeroka gama autorów to obraz firmy Flame Tree Publishing. „Celem… jest zmycie kurzu codziennego życia z naszych dusz” Pablo Picasso. „ Flame Tree Publishing zmywa kurz z codzienności” od ponad dwudziestu lat, tworząc książki ilustrowane od 1992 r., kalendarze artystyczne od 1998 r. i ilustrowane e-booki od 2009 r. Na ich szerokiej liście są potężni i elokwentni artyści, tacy jak Erté oraz Alphonse Mucha, uzupełniani przez obszerne licencje w nagradzanej linii kalendarzy, z Tate, V&A, RSC, RA i wieloma innymi. Dzięki szerokiej gamie autorów, redaktorów i pisarzy, od Vladimira Ashkenazy'ego, Steve'a Hacketta, Johna Howe'a, Sir George'a Martina, Briana Maya, Paula du Noyera, Paco Peña, Stanleya Sadie, firma stara się tworzyć ilustrowane projekty, które są niedrogie, użyteczne i piękne . Oprócz tytułów drukowanych, wyjątkowa oferta praktycznych książek kucharskich, książek o muzyce, kulturze popularnej i stylu życia jest coraz częściej dostępna w formatach cyfrowych. Producent uważa, że dobrze ocenione, przemyślane treści powinny być wybierane w wielu różnych formatach, których wymagają ich czytelnicy. Dzisiejsze późne popołudnie, a właściwie wieczór spędziliśmy w Wilanowie. Przyciągnął nas tam Labirynt Światła i Ogród Wyobraźni. Pierwsza instalacja złożona jest z około 150 tysięcy kolorowych lampek. Druga zawiera ich ponad 200 tysięcy. Robi wrażenie. Nie tylko ilość ale przede wszystkim efekt jaki można podziwiać wieczorem. A trzeba się spieszyć – bo ogród przy oranżerii w tym wydaniu jest czynny od 16:00 do 21:00 i tylko do 15 marca. Labirynt światła nawiązuje do Alicji z Krainy Czarów. Odnajdziemy tam kolorowy zegar, królika w kapeluszu, karty do gry i grzybki. Te ostatnie w sam raz pasują do zakręconego świata Charlesa Lutwidge’a Dodgsona. Nie pasowało jedynie rafaello, które znalazło się w centralnej części ekspozycji. No cóż… pewnie jest uzupełnieniem wspomnianych grzybków 😀 Ogród wyobraźni – to kolejna masa światełek. Jednak w tym przypadku, ten kolorowy świat został uzupełniony muzyką. Mniej więcej co 15-20 minut organizowany jest 5 minutowy pokaz światła i nastrojowej muzyki. Szkoda tylko, że dorośli zwiedzający przepychają się łokciami, odsuwając najmłodszych za siebie. No cóż… Godzinka na obejrzenie obu ekspozycji jest w zupełności wystarczająca. Myślę, że ten czas pozwoli zarówno dzieciom jak i dorosłym poczuć magiczny klimat i wrócić do domu zaczarowanym. Nie rozczarowanym. Fragment uradowanej rozmowy telefonicznej, jaką usłyszałem w drodze powrotnej jest chyba najlepszym przykładem: – tak już wracam – … – byłam u Alicji – … – tej z grzybkami W Titanicu Jamesa Camerona jest jedna przepiękna scena, doskonale rymująca się z Alicją w Krainie Czarów. Wyraża ona krępujące poczucie stagnacji i wewnętrznego niepokoju. Na śniadaniu Rose siedzi przy stole z matką, która opowiada wystrojonym przyjaciółkom z pierwszej klasy o weselu swojej córki. O wysyłaniu zaproszeń, o tym, że na studia idzie się, by znaleźć męża – i Rose to zrobiła! – o poszukiwaniach sukni ślubnej, o bankiecie i karcie dań. Rose grzecznie siedzi na krześle obok, ale myślami ucieka gdzieś w dal. Wzrokiem przebiega po pozostałych stolikach i przy jednym z nich widzi uczoną manier kilkuletnią dziewczynkę (tak odegnij paluszek, pijąc z filiżanki, o tak rozłóż fartuszek, wyprostuj się, gdy siedzisz). Widzi samą siebie sprzed lat. Wtedy w Rose coś pęka. Zdaje sobie sobie sprawę, że od urodzenia żyje w klatce. Teraz zaczyna się w niej dusić. Rose już wie, że nigdy do tego świata nie pasowała. Prawdopodobnie każdy nieletni, wzorem Alicji, podążyłby do nory za białym królikiem w kamizelce. Ciekawość tego, co obce, bywa zbyt silna. Niejednego dorosłego zerwałyby też ze snu koszmary z Krainy Czarów. Magnetyczna siła Alicji w Krainie Czarów wypływa z kumulacji wizualnych dziwactw, narracyjnych paradoksów, niecodziennych form żywej i martwej natury. Interpretacyjna rozpiętość i możliwość wielokierunkowych odczytań dodają animacji Walta Disneya kolejnych podtekstów (wybaczcie, że w tym tekście skupię się tylko na jednym). Aż prosi się, by tę wizję nazwać narkotyczną… albo chociaż obłąkaną. Choć mogą to być określenia zbyt dużego kalibru dla perypetii wyśnionych przecież przez dziewczynkę w wieku szkolnym. Alicję zmorzył na łące sen. Warunki ku temu miała doskonałe. Delikatny wiosenny wiaterek, puszysta, zielona trawa okryta cieniem rzucanym przez masywne drzewo i praktycznie bezchmurne niebo. Nad głową śpiewają słowiki, a powietrze przesycone jest aromatem polnych kwiatów. Alicję uśpiła nudna lekcja historii prowadzona przez prywatną nauczycielkę. Tytułowa bohaterka to dziewczynka z dobrego, zamożnego domu. Jej przyszłość jest już zaplanowana, zapisana i zapłacona. Poczucie bezpieczeństwa, zapewne w tym wieku jeszcze nie do końca uświadomione, to dla niej codzienność. Wysoki standard życia i komfort nie są luksusem, ale przyzwyczajeniem. To życie ideał, życie jak w mydlanej bańce. Młoda Alicja oczywiście nie zdążyła jeszcze wystarczająco dużo dowiedzieć się o prawdziwym świecie. Podobne wpisy Epizodyczna, rwana narracja Alicji w Krainie Czarów może nie układać się w spójną historię, a ścieżka przez las, po której ostrożnie stąpa Alicja, nie jest wolna od ślepych uliczek – czasami też niknie zamiatana przez psa-miotłę. Kolejne wątki nie wynikają z siebie. Tworzą raczej mozaikowy obraz wszelakiego rodzaju osobliwości i tajemniczych lokacji. Jedynie pędzący w nieznanym kierunku królik łączy ze sobą kolejne miejsca: przypomina, że cały czas eksplorujemy to samo terytorium. Nie jesteśmy jednak po drugiej stronie lustra, ale w głowie Alicji. W tym absurdalnie groteskowym i zwodniczo wiarygodnym śnie reprezentacje otrzymały liczne lęki i jak dotąd niezwerbalizowana niechęć tytułowej postaci. Alicja bowiem będzie chciała wyjść z szeregu, uniknąć zaszufladkowania, żyć odważniej i na przekór konwenansom. Czego boi się Alicja? Doskwierają jej (i z wiekiem coraz bardziej doskwierać będą) rytuały arystokratycznej klasy, której jest reprezentantką. W śnie objawiają się otaczające ją na co dzień rekwizyty, miejsca i postaci – symbole ładu i luksusu. Przyjmują one jednak wyolbrzymioną, a miejscami groźną formę na zasadzie opozycji. Milusiński kotek z rzeczywistości to kot zdrajca we śnie; elitarny, elegancki krykiet to skorumpowana, sadystyczna “zabawa”; bajkowe królestwo staje się siedliskiem kłamstwa i totalitarnych rządów. Zaczyna się jednak od delikatnych symptomów: ozdobna, ale przypominająca loch sala po przejściu króliczej nory, akcesoria kobiecej toaletki, różowe obicia sypialni w domku królika, ptak mający zamiast brzucha złoconą klatkę dla… ptaków, zestawy do herbaty. Drobne impulsy później ewoluują w złożone wydarzenia. Tradycyjna angielska herbatka inscenizowana przez Zająca i Kapelusznika zmienia się w absurdalny, wycieńczający karnawał psot i wygłupów. Karty do gry (najpewniej w brydża) to uzbrojeni rycerze despotycznej królowej. Będąc osaczona, Alicja ucieka od wszystkiego, co tak naprawdę doskonale zna. W finale bohaterka trafia na królewski dwór. Wściekła władczyni bezzasadnie postawi ją przed sądem. Tam najpierw czeka ją egzekucja, dopiero później usłyszy wyrok. To już dla tytułowej bohaterki za wiele. Pozostaje jedynie ucieczka. W pierwszej kolejności tylko z niewinnego snu. Na poważniejsze kroki przyjdzie czas w nie tak dalekiej przyszłości. Dziewczynka ukrywa przed nami (i wciąż wstydliwie przed sobą) swoje prawdziwe ja. Na tę chwilę jest ono tłumione i niewyrażane faktycznie, ale powoli dochodzi do głosu. To nawet nie kwestia młodzieńczego buntu – od tego okresu dzieli Alicję jeszcze co najmniej kilka lat – ale zupełnie innych potrzeb i silnego charakteru. Bohaterka nie da się zamknąć w sztywnych społecznych ramach, z góry przypisanej dla niej roli elokwentnej panny z posagiem. Refleksem tych uczuć i wątpliwości jest wizja Alicji. Alicja w Krainie Czarów to nie hymn na cześć magicznej siły wyobraźni, ale podświadomy krzyk dziewczynki, zapowiadający, że w przyszłości będzie samodzielnie o sobie stanowić. Podobne wpisy Rose i Alicja to bohaterki bliźniacze, wywodzące się z podobnych środowisk i dręczone przez zbliżone wątpliwości (czy Alicja wyrosłaby na taką samą frustratkę jak Rose?). Obie przechodzą w swoich życiorysach – choć na różnych etapach rozwoju – przez momenty graniczne. Ustanawiające nową, ale tożsamą dla obu przypadków, hierarchię wartości. Bohaterkę Titanica na nowe tory wrzucił romans zakończony traumatycznym rozstaniem. Alicja nie musiała tak wiele poświęcić, ale otrzymała nie mniej cenną lekcję. Miała okazję poznać inną, prawdziwszą wersję samej siebie. W finale Alicja budzi się, na kolanach drzemie jej kotek, a sielska polanka wygląda tak samo jak przed podróżą po Krainie Czarów. Dziewczynka zrywa się na nogi. Szczęśliwie wraca do domu na kolację. Na pierwszy rzut oka nic się zmieniło. Alicja jest jednak bogatsza o jeden sen, wyzwalający sen. Geneza Lewis Carroll jako wykładowca postrzegany był przez studentów za dość nieporadnego i w sumie nudnego nauczyciela. Mimo to potrafił znakomicie łączyć swe matematyczne zdolności z pisarstwem i pasją fotograficzną. Cechowała go też wybujała wyobraźnia, za pomocą której potrafił jak nikt inny rozbudzać dziecięce fantazje, które następnie dokładnie odtwarzał w swej twórczości. Chęć zrozumienia zasad matematyki i logiki skłaniała go do tworzenia zabawnych gier słownych, a także stosowania w swych utworach humoru językowego. Inspiracją do napisania „Alicji w Krainie Czarów” stała się podróż jaką odbył wraz ze swym wykładowcą oksfordzkiego kolegium Christ Church i wicerektorem Uniwersytetu Oksfordzkiego – Henrym Georgem Liddellem. Poznał wtedy jego córkę – Alice Liddell, która stała się potem pierwowzorem wymyślonej przez niego bohaterki jednej z jego najbardziej poczytnych książek. Alice miała dwie siostry – Lorine i Edith, które pozowały mu do wykonywanych zdjęć. W trakcie podróży z pannami Liddell, Carroll opowiadał im niezwykłe opowieści, które na prośbę małej Alice postanowił spisać. I tak po dziesięciu latach powstały utwory: „Alicja w Krainie Czarów” i „Po drugiej stronie lustra”. Po publikacji „Alicji” w 1865 r. Carroll został mocno skrytykowany przez czytelników. Zarzucano mu, że jego utwór jest nonsensowny i brakuje w nim realizmu. Uznano, że przeważa w nim nadmiar abstrakcji. Pozytywnie doceniono jedynie ilustracje Johna Tenniela, które do dziś nieodłącznie towarzyszą kolejnym wydaniom. Mimo tych krytycznych głosów pisarz zdecydował się w 1866 r. wydać kontynuację i zabrał się do pisania książki „Po drugiej stronie lustra”. W 1871 r., gdy ukazała się pierwsza część – „Alicja w Krainie Czarów” zyskała już głosy uznania czytelników. Doceniono zwłaszcza to, że Carrollowi udało się połączyć wyrafinowaną logikę z elementami satyry społecznej, a także czystej fantazji. Dzięki temu książkę uznano za klasyczną lekturę nie tylko dla dzieci. Tym razem krytycy docenili zwłaszcza talent, który spotkał się z przychylnymi opiniami wielu autorów i filozofów (w tym m. in. Jamesa Joyce’ a). W 1881 r. Carroll postanowił już poświęcić się wyłącznie pisarstwu. Publikował jeszcze wiersze i utwory dla dzieci, ale żadne z tych dzieł nie było w stanie przebić najsławniejszej z jego pozycji, jaką bez wątpienia była „Alicja w Krainie Czarów”. Czas i miejsce akcji Czas i miejsce akcji funkcjonują w powieści na dwóch płaszczyznach. Akcja realnych wydarzeń toczy się na angielskiej prowincji początku lat 60 – tych XIX w. Tytułowa Alicja spędza tu letnie popołudnie w towarzystwie swej siostry. Fantastyczne zdarzenia rozgrywają się natomiast w Krainie Czarów, do której prowadzi Królicza Nora. W Krainie tej bohaterka przenosi się co cudownego, rajskiego ogrodu, który zamieszkuje cała masa nierealnych stworzeń. Prawa czasu i logiki przestają tu mieć jakiekolwiek znaczenie. Czas jest pozbawiony zasad linearności – trudno więc go bliżej dookreślić. Tak naprawdę przygody bohaterki są wytworem jej wybujałej wyobraźni i krótkiej drzemki. Problematyka Autor przystępując do pisania „Alicji” starał się wykreować cudowny, bajkowy acz nierealny świat, w którym nie obowiązują żadne prawa fizyki i logiki. Chciał w ten sposób odtworzyć świat dziecięcych marzeń, snów i fantazji. Bohaterowie tego świata ukrywają się pod alegorycznymi postaciami zwierząt i groteskowych kreatur, tak jak jest to w przypadku chociażby karcianej pary królewskiej. W ten sposób wyraziście i ostro zarysowani bohaterowie doskonale współgrają z naiwnością i prostotą, jakie cechują świat dzieci. Jednocześnie autorowi udało się zminimalizować znaczenie zasad i konwenansów świata dorosłych. Za sprawą tej groteskowej kreacji autorowi w przemyślny sposób udało się obnażyć karykaturę swoich czasów, a także ośmieszyć i wytknąć jego pozoranctwo, bufonadę, sztuczność i małostkowość (za drobne przewinienia Królowa skazywała na ścięcie głowy). Alicja, którą cechuje odwaga i rozsądek, jako jedyna potrafi właściwie zareagować na rozgrywającą się na jej oczach maskaradę. Biorąc w obronę gwardzistę, naraża się wprawdzie na niebezpieczeństwo, ale z drugiej strony przyczynia się tym samym do zdemaskowania obłudy i fałszu, jakie zdominowały życie na królewskim dworze. Alicja nie boi się też odsłonić prawdy, że królewska para to tylko zwyczajne karty do gry. Powieść można odczytywać zatem w dwóch wymiarach – jako fantazyjną baśń dla dzieci, ale również jako alegorię świata dorosłych. Utwór stanowi też pochwałę dziecięcej wyobraźni i rozsądku, które uosabia postać rezolutnej, asertywnej i mądrej dziewczynki. Opisy bohaterów Alicja – siedmioletnia, rezolutna dziewczynka; główna bohaterka utworu. Alicja kieruje się w swym działaniu rozsądkiem – wierzy w prawa i zasady porządkujące świat. Jest współczująca i bardzo wrażliwa na krzywdę innych (pomoc gwardziście, której udziela mu z narażeniem własnego życia). Cechuje ją ogromna ciekawość świata (podąża za Białym Królikiem i wkracza do fantastycznej krainy, w której pełno przejść i korytarzy). Dziewczynka jest bardzo odważna i nie boi się nowych wyzwań. Wizyta w Krainie Czarów sprawia, że musi skonfrontować swe niewinne, dziecięce spojrzenie na świat z realiami i zasadami panującymi w świecie dorosłych. Bohaterka była życzliwie i przyjaźnie nastawiona do innych. Była ciepła i pełna optymizmu – nie zrażały ją trudności, jakie spotykała na swej drodze. Alicja została zaproszona na dziwny podwieczorek, gdzie wszyscy pili herbatę. Okazało się, że bohaterowie utknęli w czasie, co miało być karą za to, że kiedyś zabili czas. Odwagi bohaterki dowodzi też fakt, że była w stanie przeciwstawić się okrutnej i bezwzględnej Królowej Kier, a także wytknąć jej cały absurd i bezsensowność procesu. Z całą pewnością Alicję cechowała też wybujała wyobraźnia, bo to za jej sprawą przeniosła się do tak fantastycznej, baśniowej krainy. Biały Królik – zwierzę zamieszkujące w Krainie Czarów. Jest przewodnikiem Alicji, która za nim podąża i w końcu wpada do jego nory wypełnionej niezliczoną ilością korytarzy. Królik jest bardzo ważnym bohaterem powieści. Cechuje go bojaźliwość i jest wielkim tchórzem. Nerwowo spogląda na zegarek i nieustannie jest przestraszony. Ma też maniakalne przyzwyczajenia i potrafi być agresywny – cały czas poniża i wykorzystuje Billa. Manipuluje też innymi dla swoich korzyści. Podczas procesu jest heroldem. Biały Królik posiada cechy charakteru lorda Derby. Na końcu książki zachodzi w nim przemiana – podczas procesu potrafi zdobyć się na odwagę. Postać Białego Królika wyraźnie kontrastuje z odważną i rezolutną Alicją, co stanowi jednak istotny walor utworu. Królowa Kier – władczyni Krainy Czarów. Jest apodyktyczna i cały czas się awanturuje. Nigdy nie cofa swych decyzji. Królowa zarządza ścinanie głów nawet za najmniejsze przewinienia czy przejawy buntu. Chcąc nadal uchodzić za potężną, nieprzejednaną władczynię robi wszystko, by podwładni byli jej całkowicie posłuszni. Dlatego tym większym ciosem jest dla niej to, że mała dziewczynka była w stanie przeciwstawić się jej nakazom i wytknąć jej błędy. Król Kier – władca Krainy Czarów. Jest pantoflarzem całkowicie poddanym bezwzględnej Królowej. Ogólnie jest nie lubiany i nie potrafi walczyć o swoje racje. Brakuje mu odwagi i bezwzględności, dlatego wycofuje swe rozkazy. Król i Królowa Kier noszą w sobie rysy państwa Liddell. Kot – Dziwak z Cheshire – jest ważnym bohaterem utworu, ale nie ma rzeczywistego odpowiednika. Jest gadułą i wiecznie uśmiechniętym dowcipnisiem. Cechuje go indywidualizm i trzeźwe myślenie, które pozwalają mu formułować logiczne wnioski. W ten sposób wyjaśnia Alicji szaleństwo i niesamowitość Krainy Czarów. Kotu nie można było całkowicie ufać, bo potrafił być bardzo niebezpieczny. Umiał przepowiadać przyszłość i znał odpowiedzi na wiele zagadek. Za swój indywidualizm i odważne głoszenie swych poglądów zostaje w końcu ukarany przez ścięcie głowy. Księżna – brzydka i próżna kuzynka Królowej. Początkowo jest nieprzychylnie nastawiona do Alicji, ale później się to zmienia i staje się wobec niej czuła. W domu Księżnej przygotowywano rozmaite eliksiry. Pan Gąsienica – stworzenie zamieszkujące Krainę Czarów. Pali fajkę wodną i jest bardzo niemiły dla Alicji. Podsuwa jej pomysł eksperymentowania z różnymi częściami grzyba (na którym siedział), by mogła zmieniać swój rozmiar. Zwariowany kapelusznik – nieprzyjazny kapelusznik, który żyje w ciągłym czasie herbacianego spotkania. Razem z Marcowym Zającem ciągle spożywają podwieczorek. Cechuje go ekscentryczne zachowanie, a także wyszukane wypowiedzi. Cały czas się uśmiecha i dziwnie sią zachowuje. Pierwowzorem dla tego bohatera była najprawdopodobniej postać oxfordzkiego meblarza – Theophilusa Cartera. Szarak Bez Piątej Klepki – jest członkiem kompanii herbacianej (osób, które utknęły w czasie podczas spotkania na herbatę). Cieszy go frustracja i zmartwienia Alicji. Suseł – on również należy do kampanii herbacianej. Wspólnie ze Zwariowanym kapelusznikiem i Szarakiem Bez Piątej Klepki wciąż pije herbatę, będąc uwięzionym w czasie. Siedzi przy stole w półśnie. Smok – jest na usługach Królowej. Od razu zaprzyjaźnia się z Alicją i eskortuje ją do Niby - Żółwia. Niby–Żółw – jest przyjaźnie nastawiony do Alicji. Jest bardzo smutny i cechuje go sentymentalizm. Wciąż z rozrzewnieniem wspomina swą przeszłość. Alicji opowiada swą przerażającą historię. Niegdyś był prawdziwym żółwiem, ale któregoś dnia przemienił się w karykaturę żółwia połączonego z cielęciem. Choć żyje w lekki sposób, nigdy nie zapomniał o swej tragedii. Mysz – Alicja z nią jako pierwszą rozmawia zaraz po wkroczeniu do Krainy Czarów. Opowieść Alicji o swym kocie Jacku bardzo ją przeraża. Kiedy opowieść Myszy o prześladowaniu jej przez koty zostaje przerwana, ta urażona odchodzi. Gołąb Dodo – stworzenie z Krainy Czarów. Posługuje się wyszukanym językiem nie przystającym jednak do baśniowej rzeczywistości. Inne zwierzęta zarzucają mu, że nie rozumie znaczenia wypowiadanych słów. Gołąb zachęca pozostałe zwierzęta, by wzięły udział w wyścigu. Gołąb stanowi karykaturę samego Carrolla. Kaczor – do jego kreacji posłużyła postać wielebnego Duckwortha, na co wskazuje jego nazwisko. Bill Jaszczurka – jego pierwowzorem był Benjamin Disraeli – sławny polityk związany z lordem Derby. Biś był sługą Białego Królika. Podczas procesu pełni funkcję ławnika. W oczach innych zwierząt uchodzi za nieudolnego i niezaradnego głupca. Rozwiń więcej

krykiet alicja w krainie czarów